środa, kwiecień 02, 2008
Tornister
Do niedawna twierdziliśmy, że Pola z pewnością nie będzie miała do szkoły tornistra, a plecak. Kierowało nami przekonanie, że plecak jest po prostu 2x lżejszy od tornistra.
Zamówiliśmy jeden egzemplarz tornistra Tatonki, aby przekonać się, czy jego fenomen jest wart ceny.
Faktycznie widać zaangażowanie projektantów. Podobno jeździli z dziećmi, obserwując je w szkole i szkolnych autobusach.
Tornister leży idealnie na plecach, jest przemyślany i łatwy w obsłudze dla dziecka (o tym więcej napiszemy w testach). Regulowany system nośny, szelki i pas piersiowy sprawiają, że możemy być spokojni o plecy naszego młodego ucznia.
Jednym słowem zmieniłam zdanie w kwestii tornistrów dla dzieci. Są one świetnym rozwiązaniem. Tornister nie służy do długiego podróżowania i noszenia, ma być wygodny na trasie dom-szkoła, ma stanowić uporządkowaną przestrzeń dla zeszytów i książek, ma stać przy ławce, aby łatwo było do niego sięgnąć, ma być trwały, bezpieczny i ładny.
Są oczywiście inne wersje kolorystyczne.
Chętnych zapraszamy do dyskusji. Wrzesień już za pasem.
Poniżej pełna szkolna kolekcja.
Regulowany system nośny.
Przyszła uczennica.
Już wkrótce w dziale testów znajdzie się opis tornistra Tatonka.
Od dziś można składać przedzamówienia.